CHICAGO!!!! Mozemy spokojnie i ze stanowczoscia czerwonoarmisty stwierdzic...ze jest to PIEKNE miasto i ze jest to NASZE miasto!!!! A ten "blog" jest wlasnoscia FORUM CHICAGO i wszyscy piszacy na tym Forum proszeni sa o wysylanie zdjec!!! Bedziemy je zamieszczac...zapraszamy tez reszte szikagowian! :)))
RSS
poniedziałek, 08 października 2007
6 październik - Święto latawców nad Michigan
Pamiętam swój pierwszy latawiec.. wielu z Was nie było jeszcze na świecie:) zrobił go mój Tata. Listewki kupił w Składnicy Harcerskiej, do tego szary papier i ogon z karbowanej bibułki.. Latał cudnie.. do pierwszego upadku.. cóż papier był mało wytrzymały..
W niedzielny poranek jak zwykle byłam spóźniona.. po drodze padał deszcz i trochę się bałam, ze zanim dojadę nad jezioro to już nic nie zobaczę. Ale udało się, dojechałam, latawce były a deszcz minął i pozostawił po sobie tęczę :)



i spełniłam swoje marzenie, hi hi.. kupiłam 2 latawce



montujemy..



puszczamy !!!


leci !! :)))



taki też mam:)







te wyglądają jak ważki..


to latawce "akrobatyczne", zaopatrzone w specjalne 2 drążki, każdy sterował 4 linki











Kolejne spotkanie - Festiwal Latawców w maju przyszłego roku.

Wracając wstąpiłam do sklepu i trafił mi się taki oto rarytasik:)


14:36, irenkap
Link Komentarze (1) »
niedziela, 16 września 2007
Przestroga dla amatorów szybkiej jazdy








tak skończył się dla kogoś niedzielny poranek - skrzyżowanie Pułaski/Foster

16:33, irenkap
Link Komentarze (1) »
czwartek, 30 sierpnia 2007
Ravinia Festival

Śpiewała Joan Osbourne (ta od What if God was one of us) i B.B.King. Ludzi tłum. Atmosfera kapitalna. Porozkładane koce, stoliki, krzesełka, można przynieść swój alkohol. Bardzo ładny teren. Bardzo fajna impreza.

Widoczki ogólne




Sztuka


Zakąska z winkiem


Pełnia (no dobra, piękna była, przyznaję). Wyraźniej się nie dało.

04:15, aniabuzuk
Link Komentarze (1) »
sobota, 25 sierpnia 2007
wiatry i burze..
Zdjęcia z okolic Mount Prospekt.. na dzien dzisiejszy spora część sklepów jest nieczynna - brak prądu, nieczynne sygnalizacje swietlne, masę powalonych drzew.. W te dwie noce nawałnic droga z Chicago do pracy, która normalnie zajmuje mi do 45 minut trwała ok 3,5 godzin.. ulice ciemne, na skrzyzowaniach porozkładane czerwone race (!), duża część skrzyzowań zablokowana szlabanami, wycieraczki nie nadążały ze zbieraniem wody..
a tak było dzisiaj popołudniu


















12:16, irenkap
Link Komentarze (1) »
wtorek, 07 sierpnia 2007
Forumowe ogórki

Proszę bardzo – oto ogórki z forumowego wpisu o małosolnych, w słoiku z polskiego sklepu na Belmont. Jak na pierwszy raz, to nawet się udały.

 

 

16:51, aniabuzuk
Link Komentarze (7) »
zagadka

A teraz zagadka. Mysle, ze i tym sposobem dzielimy sie z soba miejscami i rzeczami, ktore w tym miescie warto zobaczyc. Pytanie brzmi: gdzie znajduje sie ta dekoracja z metalicznie blyszczacych "karteczek" ?

50-ta noc wenecka

To byla wyjatkowa noc, 28 lipca w Chicago. Na parade pieknie przybranych i oswietlonych stateczkow i zaglowek oczekiwalo ok. 2 mln ludzi, jak pozniej podala chicagowska telewizja. Widowisko rozpoczelo sie po zachodzie slonca...

o zmroku najpierw nad glowami zobaczylismy przelatujace samoloty (troche kiepsko mi wyszly, wybaczcie)

a pozniej juz przyszedl czas na wlasciwa parade. Bylo na co popatrzec, ok. 30 pieknych lodzi...

To tylko kilka z nich.

Na koniec fajerwerki piekniejsze niz te z 4 lipca i to nie tylko moje zdanie.

Cala impreza byla znacznie ladniejsza niz moje fotki. Wybacznie nie najlepsza jakosc, nie mam doswiadczenia w robieniu zdjec noca.

środa, 01 sierpnia 2007
Fontanna Buckingham

Najbardziej lubiana fontanna Chicago:-)

w dzien

i noca..

poniedziałek, 30 lipca 2007
28 lipca - wyprzedaż książek w Muzeum Polskim
Będę ją pamiętać długo chociażby dlatego, że od 3 tygodni w sobotnie ranki pędziłam do Muzeum.. gdzie okazywało się, że to "nie dzisiaj", no ale w końcu się doczekałam.
Ktoś w ubiegłym roku pisał, ze nie ma po co jechać.. nie był to chyba miłośnik książek.. Ja tam czułam przez skórę, że jest po co jechać i jestem zachwycona.. nabyłam po ostrej selekcji około 40 książek.. za 86 $..
książki - rarytasy, a nawet prawie "białe kruki" bo jak nazwać 3 tomy Filozofii z 1884 roku i to za 3 $, czy 3 tomy Sienkiewicza z 1908 roku.. Poezyje Mickiewicza, inne wydania przedwojenne.. czarno białe albumy Puchalskiego, których okładki pamiętam z dzieciństwa..
Wszystkie pożółkłe, z wzruszającymi dedykacjami, ekslibrisami..

No ale po kolei.. Oto Muzeum Polskie w Chicago:)



widok z parkingu z tyłu Muzeum


polska ławeczka przy parkingu, jedyna jaką widziałam w tym mieście przykuta łańcuchem..


w Muzeum oprócz muzeum mieści się Biblioteka Polska, do której każdy z Was może się zapisać, nie ma znaczenia status pobytu









wyprzedaz odbywała się w salach Muzeum


zainteresowanie ponoc duże, ale ja nie wiem, czy ta garstka osób na taakie skupisko Polonii to dużo (?)








książki pochodzą z darów prywatnych, pełne zapisków ołówkiem piórem, dedykacji i notatek, a spora część posiadała taki oto stempel DAR NIE DO SPRZEDAZY.. ciekawe..


a oto moje niektóre nabytki, "najmłodsze" z nich wydano w latach pięćdziesiątych, a niektóre nawet w XIX wieku





1884 rok:


Dyeta Domowa dla domów polskich w Ameryce:)


hi hi




Moje miasto przed 1954 rokiem


Wiadopmości o Australii do uzytku wychodźców..




wspomnienia o Wierzyńskim.. moja lampa błyskowa jakoś tak współzagrała z tytułem..



lektura wpisów, notatek i dedykacji to coś  poruszającego.. jaką drogę odbyły te książki nim zaległy półki magazynów bibliotecznych? każdy wpis to czyjeś życie, jakaś historia.. Opis wyprawy na nartach w Bieszczady z 1956 roku zawiera ręczny dopisek Bisi - "Dla wujaszka z Ameryki od uczestników wyprawy". Prawie każdy album z Polski czy przewodnik opatrzony jest takim zapiskiem od serca..





Czy ktoś napisze, że nie warto było tego chociażby zobaczyć..

Admina przepraszam za ponowne przekroczenie ilości zdjęć, na zgodę foto z drogi powrotnej, z jednej z wystaw na najbardziej polskiej z polskich ulic w Chicago. Koszulka dla Admina:))))





02:04, irenkap
Link Komentarze (5) »
piątek, 13 lipca 2007
Chicago Downtown w czwartek
dzisiejsza moja droga do pracy



a to już różne wariacje po pracy :)















łyk wody z poidełka






to moje zdjęcie tygodnia:)


no i dzisiejsze główne moje odkrycie, kto wie gdzie się znajduje?


02:49, irenkap
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12